Emisje CO2 z pojazdów ciężkich, w tym samochodów ciężarowych, autobusów i autokarów, stanowią około 6% całkowitych emisji CO2 w UE i około 25% całkowitych emisji CO2 w transporcie drogowym. W roku 2018 po raz pierwszy Unia Europejska ustanowiła docelowe poziomy redukcji emisji CO2 dla pojazdów ciężkich. Od 2025 r. nowe ciężarówki i autobusy emitować powinny średnio o 15% mniej CO2. A od 2030 r. – o 30% mniej, w porównaniu do emisji z roku 2019.

Jeśli chodzi o samochody ciężarowe, gdy napęd zapewnia 15-litrowy diesel, w naczepie znajduje się 21 ton ładunku, a przelotowa prędkość wynosi co najmniej 88 km/h, trudno nastawiać się na niskie spalanie, a co za tym idzie emisję ditlenku węgla. Producenci samochodów ciężarowych podają różne wartości spalania, jednak z tych danych można przyjąć, że ciężarówki zużywają ok. 30-40 litrów paliwa na 100 km, co daje 78-104 kg emitowanego CO2 na każde przejechane 100 km.

Zgodnie z ustaleniami UE z 2018 roku, a także w trosce o środowisko, branża motoryzacji ciężarowej, a więc producenci samochodów ciężarowych oraz niektóre koncerny naftowe, swoją uwagę skupiają na kwestii maksymalnego zmniejszenia emisji spalin pojazdów dostawczych i ciężarowych.

Pod koniec 2020 roku można było już kupić pierwsze ciężarówki elektryczne. Najwięksi producenci ciężarówek, jak Volvo czy Daimler, zapowiedzieli elektryfikację całej swojej floty. Przedsiębiorstwa i organizacje wzywające do rozwiązań bezemisyjnych dla branży transportowej utworzyły Europejski Sojusz na rzecz Czystego Transportu Ciężarowego (European Clean Trucking Alliance, ECTA). Za oceanem natomiast, Kalifornia (USA) latem 2020 przyjęła obowiązek sprzedaży zeroemisyjnych ciężarówek. Swoje floty elektryfikują takie giganci sprzedaży, jak Walmart czy Amazon. W Polsce w tym roku zarejestrowano jeden pojazd ciężarowy powyżej 3,5 tony z napędem elektrycznym. Pod koniec 2020 roku takich pojazdów w naszym kraju było pięć, więc teraz łącznie jest ich sześć.

Prostszym w porównaniu do elektryfikacji motoryzacji rozwiązaniem wydaje się być ograniczenie emisji CO2 poprzez ograniczenie spalania przez samochody ciężarowe. Prym w tym obszarze wiedzie również Daimler Trucks. W projekcie pod nazwą „Efficiency Run” Daimler poprzez proste zabiegi optymalizacyjne swoich samochodów obniżył zużycie paliwa o około 12-14 procent. Efekt ten osiągnięto poprzez zastosowanie m.in. opon ze zmniejszonymi oporami toczenia, zmodernizowanie silnika, skrzyni biegów oraz zmodyfikowanie naczepy.

Koncern Shell również prowadzi eksperymenty w kierunku obniżenia emisji z samochodów ciężarowych. W jednym ze swoich projektów pod nazwą „Shell Starship 2.0”, bazując na fabrycznym ciągniku siodłowym marki International LT, za pomocą prostych zabiegów oraz rozwiązań zredukowano zużycie paliwa do 22l/100 kilometrów, a więc osiągnięto redukcję CO2 co najmniej ok. 26%. Wynik ten otrzymano głównie poprzez zastosowanie 12-stopniowej skrzyni automatycznej, przebudowę osłon aerodynamicznych pojazdu i odciążenie pojazdu. Nowinką jest zastosowanie zestawu paneli fotowoltaicznych przekazujących prąd do akumulatorów, odciążających alternator.

Więcej informacji na temat projektów można znaleźć na stronach:

 



Autor: Aleksander Krótki
Zakład Transformacji Energetycznej
kontakt: akrotki@ichpw.pl